19 sie 2019

nicinkluzif5



Krótka fotorelacja z tegorocznego Nicinkluzuf. Nieco inna bo analogowa. Trochę zainspirowany filmem California Golde oraz tym, że jakoś nie bardzo chciało mi się brać ciężkiego aparatu, zdecydowałem że podczas wypadu towarzyszył mi będzie analogowy kompakt, może nie najmniejszy, ale duuuużo lżejszy.
Kilka dni spędzonych w drodze. Odległości pozwalające na skupienie się głównie na czerpaniu frajdy  niż zbieraniu odznak w aplikacjach. Przywitanie fajerwerkami, spanie w hamakach, kąpiele w jeziorach i morzu, prucie spodni, przyszywanie guzików, odwiedziny u Ewy, usuwanie kleszczy, gotowanie puszkowych frykasów i sporo więcej o czym będziemy rozmawiać przy najbliższych spotkaniach. Dzięki za zaproszenie!!!
































Brak komentarzy:

Prześlij komentarz