9 wrz 2019

Kłopot


Most w Kłopocie zdobyty, choć po raz kolejny prawie się nie udało. Świetny klimat miejsca, miłe widoki. Droga też bardzo przyjemna. Szutry, lasy i mniej uczęszczane wioskowe asfalty. Co jakieś czas pojawiała się wiata, w której można było odpocząć od deszczu, który mocno dawał się we znaki. Kurtka którą założyłem na wycieczkę bardzo szybko okazała się jednak przemakalna ;) Jechałem sam, ale na biwakowanie pod "Zieloną" umówiłem się z dwójką rockandrollowych piechurów. Wskazali swoje ulubione miejsce nad Odrą i raczyli opowieściami o swoich przygodach i napotkanych leśnych strachach. Na szczęście wierzba zmieściła nasze trzy hamaki, choć nie obyło się bez małej wspinaczki. Na tarpy już nieco zabrakło, ale na szczęście przestało padać i już tej nocy nie miało. Rano standardowo kawa, śniadanie i po czasie każdy ruszył w swoją stronę.
Zdjęcia dość monotonne, wszędzie rower. Dlatego trasę trzeba będzie powtórzyć w większym gronie :)

































CZYTAJ DALEJ

1 wrz 2019

Krótko




Sobota. Wczesna godzina, jazda o brzasku, kawa i hamak nad rzeką o wschodzie słońca. Szybka akcja. Tylko i aż na tyle pozwolił ostatni wakacyjny weekend.










CZYTAJ DALEJ