Latem Lubniewice, Łagów czy Niesłysz, choć chęć kompieli w jeziorach jest ogromna, wydają się bardzo odległe. Jesienią gdy temperatury niższe jest łatwiej, a kolory wynagradzają troche brak taplania się w czystej, chłodnej wodzie. Dziś przedskoczek, czyli bez przenocki, mam nadzieje, że jeszcze zdąże w tym roku z kolorami i może nie będzie tak wiało ;P

































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz