29 mar 2026

wprawa



Mało tu w ostanim roku pojawiało się snapów z leśnych rund, czy szybkich kawek. Po miłej przygodzie z kompaktem trochę odwykłem od targania na plecach dużej puszki na szybkie rowerowe strzały, by znów zrobić kilka takich samych zdjęć. Niestety  nastąpiła awaria, która ostatecznie skończyła się jego utylizacją. Kompakt zastępowałem telefonem, ale zdjęcia z niego wrzucałem głównie w relacje instagramowe, bo same piony mi z niego wychodzą :P a na blogu dziwnie mi się je oglądało. Ostatnio jednak szybko "capnąłem" aparat, podpiąłem lekki obiektyw i pojechałem. I wyszło szydło z worka :P Odwykłem od, co prawda fajnie jasnego, ale potwornie wolnego obiektywu. Runda ekstra. Zachodzące słońce, ładne światło, widoki, ognisko, gwiazdy, zakrzywiona czasoprzestrzeń, i nocna jazda. Zdjęcia, cóż,  jak widać :) Ale oddają klimat tej wieczornej przejażdżki, może czas ponownie nabrać wprawy i wrócić do dźwigania. 
















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz