9 cze 2026

Back on trackpacking

 

Bogdan po ostatnich wyrypach wisi na ścianie czekając na prostowania haka, wózka, wymianę szprych itd. Z drugiej strony wolny weekend, noce i dni ciepłe, ładnie zielono wszędzie, więc szkoda siedzieć w domu.  Przyszedł czas przypomnieć sobie jak to jest w bikepacking na maczecie. Troche odchudzony zestaw biwakowy, klapki, starapy i przygodowa maczeta gotowa. Miło było ponownie doświadczyć jak ładnie zapadają się cieńkie opony na leśnych drogch. Nawet tych które nie wydają się piaszczyste. Śliczny poranek, jeszcze bez komarów. Kawa, śniadanie  i do domu :) 



















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz