9 cze 2026

Back on trackpacking

 

Bogdan po ostatnich wyrypach wisi na ścianie czekając na prostowania haka, wózka, wymianę szprych itd. Z drugiej strony wolny weekend, noce i dni ciepłe, ładnie zielono wszędzie, więc szkoda siedzieć w domu.  Przyszedł czas przypomnieć sobie jak to jest w bikepacking na maczecie. Troche odchudzony zestaw biwakowy, klapki, starapy i przygodowa maczeta gotowa. Miło było ponownie doświadczyć jak ładnie zapadają się cieńkie opony na leśnych drogch. Nawet tych które nie wydają się piaszczyste. Śliczny poranek, jeszcze bez komarów. Kawa, śniadanie  i do domu :) 



















3 komentarze:

  1. Świetna wycieczka, super biwak. A zdradzisz jak wybierasz miejsce na biwak?

    OdpowiedzUsuń
  2. Hej,
    patrze na mapie LP, albo VeloPlanerze gdzie są dostepne w okolicy miejsca zanocuj w lesie, najczęściej z dostępem do jakiegoś jeziora i potem rysuje trase w mapy.cz
    :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa, mapy.cz znam, resztę chętnie sprawdzę, dzięki za odpowiedź :).

      Usuń